Menu Region

Andrzej Godlewski: Ścigany PRL

Andrzej Godlewski: Ścigany PRL

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Szef działu opinie dziennika "Polska"

Prześlij Drukuj
Organizator strajku w kopalni Wujek Stanisław Płatek został skazany w 1982 r. na cztery lata więzienia.
Zomowcy, którzy zabili dziewięciu jego kolegów, otrzymali wczoraj niższe kary. Czy to sprawiedliwe?

Zdaniem byłych milicjantów - nie. - Oni powinni być uniewinnieni, bo sąd nie udowodnił, który z nich zabił - mówią ich adwokaci. Jeszcze do niedawna polscy sędziowie posługiwali się tą samą logiką, co obrońcy peerelowskich zbrodniarzy.

W dwóch procesach byłych zomowców uniewinniano lub umarzano sprawę. Dopiero w zeszłym roku okazało się, że można ukarać winnych największej zbrodni stanu wojennego. Wczoraj sąd apelacyjny wydał prawomocny wyrok.

Dla części rodzin ofiar kary są zbyt niskie. To zrozumiałe. Nic nie zwróci życia im najbliższych. Mimo to werdykt sądu przywraca wiarę w sprawiedliwość. Pokazuje, że w wolnej Polsce sprawcy komunistycznych zbrodni nie mogą już czuć się bezkarnie.

Miesiąc temu skazano wreszcie zabójcę Grzegorza Przemyka.

Czyżby nadszedł czas, że sprawcy i mocodawcy innych zbrodni komunistycznych zostaną ukarani?

Także gen. Wojciech Jaruzelski i inni dygnitarze PRL oskarżeni o doprowadzenie do masakry robotników w grudniu 1970 roku? Może również dowiemy się prawdy o śmierci Stanisława Pyjasa i ks. Jerzego Popiełuszki?

W Polsce ściganiem komunistycznych zbrodni zajmuje się IPN. Jeśli SLD uda się zlikwidować Instytut, dawni sprawcy i ich patroni będą mogli znowu odetchnąć.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się