Menu Region

Gierek nie był bohaterem, ale partaczem

Gierek nie był bohaterem, ale partaczem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agaton Koziński

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Gierek nie był bohaterem, ale partaczem Gierek nie był bohaterem, ale partaczem

Agaton Koziński (© Fot. Polskapresse)

Leszek Miller cynicznie zdobywa punkty polityczne grą na sentymentach za minionymi i niesłusznie (według niego) odrzuconymi czasami PRL-u. Kolejną cegiełkę do wskrzeszania nostalgii za komunizmem dorzucił w weekend.
Na zorganizowanej w Sosnowcu (miasto, z którego wywodzi się Edward Gierek - symbolika aż nadto oczywista) Konwencji Krajowej SLD rzucił projekt powrotu do reformy administracyjnej Gierka, a więc do 49 województw. Nieważne, że to pomysł niezwykle kosztowny i mało sensowny. Ważne, że działa - przykuwa uwagę, pozwala odróżnić się od konkurencji i utwierdza wielu Polaków w przekonaniu, że ten PRL nie był taki straszny.

Faktem jest, że za Gierka Polska się rozwijała, i faktem jest, że był on najlepszym przywódcą kraju w okresie PRL-u. Ale trzeba pamiętać o różnicy między słowami "dobry" i "najlepszy". Drugi termin do Gierka pasuje, pierwszy ani trochę.
Już bardziej adekwatne jest określenie "wśród ślepych jednooki królem". Gierek był lepszy od innych, bo nie mordował Polaków na tak masową skalę jak jego następca, więcej też inwestował niż jego poprzednik. Ale na pewno nie był dobrym przywódcą - objął bowiem władzę w chwili, gdy światowa gospodarka znajdowała się na fali wznoszącej, świat się rozwijał, tymczasem Polska na jego tle stała w miejscu.

Potwierdzają to liczby. W 1950 r. PKB Polski stanowił 63 proc. PKB RFN, by w roku 1975 zmaleć do 49 proc. W 1980 r. PKB na głowę jednego Polaka wynosił 4207 dol., podczas gdy na głowę Węgra 5322 dol., a Niemca - 9919 dol. Innymi słowy, wszyscy dookoła rozwijali się szybciej niż my. Gierek nie jest bohaterem, tylko partaczem, który zmarnował autentyczną szansę na wylanie fundamentu pod polski dobrobyt - szansę, której nasz kraj nie miał już później ani razu. Warto pamiętać o tym, gdy po raz kolejny ktoś rzuci hasło stawiania mu pomników.

CZYTAJ WIĘCEJ KOMENTARZY AGATONA KOZIŃSKIEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL
Reklama
6

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się

Powrót do 49 woj. to idiotyzm

+1 / -1

Zdjęcie autora komentarza

Gabriel Potoczny  •

Po prostu brak słów na propozycje Milera. Jak można do idiotycznych koncepcji dochodzić nie biorąc pod uwagę realnych warunków budżetowych ?
Panu Millerowi śni się podział adm. PRL.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pana na świecie nie było

+6 / 0

Zdjęcie autora komentarza

Gabriel Potoczny  •

Panie Redaktorze jest Pan
za słaby do rzetelnej oceny epoki Gierka. Tylko się Pan
ośmiesza taką oceną.
Gdyby nie Gierek to parę
milionów Polaków mieszkała by chyba w szałasach.

odpowiedzi (0)

skomentuj

A może po prostu zmienić pracę

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Gratuluję moim przedmówcom wnikliwej diagnozy problemów z jakimi borykał się nasz kraj w schyłkowych latach socjalizmu. Popierając Państwa polemikę z autorem tekstu skupię się tylko na kluczowej tezie pana Kozielskiego. Autor udowadnia swoją tezę porównując PKP Polski i Niemiec lat 50 i 70, które wynosiło odpowiednio wg autora 63 i 49 procent oraz PKB na 1 mieszkańca w latach 80 co ma nas przekonać do słuszności jego opinii o Gierku. Całkiem rozsądnie, zważywszy, że w 2012r. PKB Polski wynosiło 14,3 procent PKB Niemiec, a PKB na mieszkańca Polski do Niemiec to 12538 dol. do 41513 /dane za euro-dane.com.pl/ Gratuluję panu i życzę dalszych sukcesów, chociaż osobiście polecałbym raczej serwisy plotkarskie lub randkowe, bo do ekonomii najwyraźniej nie ma pan serca.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jeszcze jeden kamyczek do ogródka Redaktora

+6 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Pozwolę sobie na jeszcze jedno ustosunkowanie się do powyższego artykułu, a dokładnie do danych o PKB, które zostały w nim przedstawione. Według Redaktora PKB spadało w latach 70-tych by w roku 1980 osiągnąć w stosunku do innych państw bardzo słaby wynik. Problem w tym, że Redaktor nie zagłębił się gdzie leżały przyczyny, a łatwo oczernił rządy Edwarda Gierka. Przypomnę, że lata 70-te to fala strajków. Gdybyśmy dzisiaj spytali się przedsiębiorcy ile jest stratny na jednym dniu przestoju produkcji z pewnością byłyby to spore straty. W latach 70-tych zatrzymanie produkcji spowodowane strajkami dotykały całych sektorów w gospodarce i trwały od kilku do kilkunastu dni. Często dotykały strategiczne gałęzie polskiej gospodarki. Ta sytuacja nie sprzyjała rozwojowi gospodarczemu. Poza tym na przełomie roku 78/79 dotknęła nas "zima stulecia". Sparaliżowało Polskę na prawie 3 miesiące i pogrążyło gospodarkę w kryzysie na kilka lat. W tym czasie sparaliżowany był praktycznie cały transport, a zakłady zaprzestawały produkcji na kilka, a nawet kilkanaście tygodni. Głównym problemem stało się zaopatrzenie ludności w podstawowe potrzeby. Z tego też powodu mieliśmy kryzys energetyczny, zamarznięte zwrotnice kolejowe i popękane w wyniku mrozów szyny spowodowały, że transport węgla do elektrociepłowni docierał wyjątkowo rzadko, a rozmrażanie tego, który udało się dowieźć, było bardzo utrudnione. Jaki miło to wpływ na naszą gospodarkę to powinien wiedzieć praktycznie każdy kto ledwie liznął podstaw ekonomii. Reasumując, zadałbym tutaj pytanie Autorowi: Jak wykorzystałby Edward Gierek takie środki jakie płyną dziś do Polski z Unii, a jak wykorzystują to obecne władze? I prosiłbym, by przekazywać rzetelnie informacje, bo młodzież to czyta i dostaje obraz wypaczony.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mizerne argumenty

+10 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Bardzo słabe argumenty przedstawione przez Redaktora. Chciałbym przypomnieć, że w czasie Edwarda Gierka w Polsce powstawały zakłady pracy, budowano szkoły i przedszkola, rozrastały się osiedla. Faktem jest, że nie wszystkie inwestycje były trafione, ale podobnie jest dzisiaj. Przypomnę, że w przypadku budowania nowych osiedli planowano i budowano między innymi szkoły, przedszkola oraz przychodnie i pocztę. To był obowiązek przy powstawaniu wielkich blokowisk, które dzisiaj krytykujecie. Dzisiejsze blokowiska, a raczej apartamentowce nie przewidują takich udogodnień, a wręcz przeciwnie. Szkoły są likwidowane, przychodnie oddalone po kilka lub kilkanaście przystanków itd. Poza tym kolega Redaktor nie do końca przeanalizował przekaz Pana Leszka Millera. Gdyby się pofatygował to wiedziałby jakie są intencje powrotu do 49 województw i jakie są propozycje pozyskania na to środków. Wyraźnie spojrzenie z perspektywy Warszawy nie służy. Wystarczy pojechać na prowincje, a nie patrzeć z perspektywy okna na Domaniewskiej. Miasta, które potraciły status wojewódzkiego rozwijają się dużo wolniej niż zakładała reforma administracyjna. To skutkuje migracją mieszkańców do wielkich aglomeracji i jednocześnie coraz większym upadkiem ekonomicznym tych miejscowości. Proponuję też sięgnąć do propozycji SLD co do środków, które miały by sfinansować tę reformę, a nie rzucać pustych stwierdzeń. A co do danych o PKB z okresu gierkowskiego to proponuję sięgnąć po dane z dzisiejszych czasów. Chociażby procentowy udział wynagrodzenia w PKB. Skoro Redaktor podaje dane z tamtego okresu i porównuje je z danymi z innych państw to ja skromnie rzucę danymi z przed kilku miesięcy. W Polsce udział wynagrodzenia w PKB wynosi 35,6 procenta co według Eurostatu plasuje nas na szarym końcu w Europie. Nie będę podawał jaki procent udziału w PKB jest w Niemczech czy innych podobnie rozwiniętych krajach, ale równając się do bloku wschodniego: Bułgaria (37,1%), Rumunia (36,6%), Czechy (42,5%). Może niech kolega przeanalizuje dlaczego po ponad dwudziestu latach od transformacji dzisiejsze dane są tak przerażające, a nie sięga się po cyfry sprzed 40 lat. I proszę o głębszą analizę propozycji SLD, a może przede wszystkim dotarcie do nich. Bo to co tutaj przeczytaliśmy jest co najwyżej słabe i nie poparte wiedzą w tym temacie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jeżeli Gierek był partaczem,

+13 / -1

Zdjęcie autora komentarza

 •

to kim do jasnej cholery jest Tusk ?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama