Polska » Fakty » Kraj » Jerzemu Buzkowi przybywa konkurentów

Jerzemu Buzkowi przybywa konkurentów

Data dodania: 2009-04-13 23:31:33 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-04-14 08:22:20

Polska

Wiktor Świetlik

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jerzemu Buzkowi przybywa konkurentów

(© Justyna Cieślikowska/POLSKA)

O wyborach do Parlamentu Europejskiego z Jackiem Saryuszem-Wolskim, europosłem PO, rozmawia Wiktor Świetlik

Pięć lat temu wybory do PE nikogo w Polsce nie obchodziły, dziś elektryzują media i opinię publiczną. Dostrzegliśmy wagę europejskiej polityki czy tylko to kolejne pole krajowej walki między PiS i PO?
Mam nadzieję, że to pierwsze. Zainteresowanie polityką unijną jest dużo większe niż pięć lat temu. Polacy widzą, jak ważna jest Unia, choćby przez fundusze. UE jest widoczna w Polsce przez to, co się za jej pieniądze buduje.
∨ Czytaj dalej
Polacy odczuwają na własnej skórze skutki prawa wprowadzanego w Brukseli. Widzą rolę Unii w polityce zagranicznej. Choć oczywiście te wybory to także test popularności partii przed krajowymi wyborami prezydenckimi, samorządowymi i parlamentarnymi.

A może to tylko obraz medialny, a wybory przyciągną znowu nieco ponad 20 procent?
Faktycznie frekwencja w Polsce w 2004 roku była zawstydzająco niska. Połowa średniej unijnej, która wynosiła 44 proc. Mam nadzieję, że tym razem ją dogonimy, ale nie jestem wcale przekonany, że tak będzie - rokowania są bardzo pesymistyczne.

Które wybory mają dziś większy wpływ na moje życie - do Sejmu czy do europarlamentu?
Odpowiem dwoma liczbami ilustrującymi, ile jest Unii w Polsce: dwie trzecie prawodawstwa polskiego ma źródła w Unii. Jedna piąta polskiego budżetu też opiera się na środkach pochodzących z Unii. Nasza polityka zagraniczna, zwłaszcza wschodnia, jest prowadzona poprzez Unię. Tak więc naprawdę w Polsce UE jest jeszcze postrzegana jako mniej ważna, niż jest w rzeczywistości.

Dla polskich polityków też?
Na pewno duża część elity politycznej nie docenia tego, jak ważna jest Unia, albo docenia, ale tylko deklaratywnie.

Choć do PE się pchają. To nie jest po prostu dla pokaźnej części Pana kolegów dobra synekurka?
Złe słowo. PE to nie saksy, gdzie wysyła się ludzi, by mogli zarobić. Zarobki są na miarę tamtejszych cen i wydatków, jeśli chce się wypełniać mandat wg zachodnioeuropejskich standardów i nie uwłaczać wizerunkowi Polski przez "dziadowanie" jak za PRL-u. To też nie Sybir, gdzie się zsyła niechcianych polityków. To żmudna, trudna praca w permanentnej "delegacji", reprezentowanie Polski w tej części naszej suwerenności, którą przekazaliśmy do wspólnego zarządu na szczeblu Unii.

Oj, chyba nie wszyscy w ten sposób podchodzili ostatnio do sprawy?
O personaliach wolałbym nie mówić.

A krzepiła Pana aktywność Krzysztofa Hołowczyca, kolegi z listy PO, który nawet specjalnie nie krył, że start do PE był pomyłką?
Obowiązują mnie zasady koleżeństwa panujące między posłami PE. Ale problem leżał nie tylko w tym, że ktoś więcej pracował lub mniej. Politolodzy określają skuteczność reprezentacji narodowej poprzez to, ilu ma posłów w trzech kluczowych frakcjach. Nazywane jest to współczynnikiem koncentracji. I tak dla Węgrów w aktualnym europarlamencie wynosi on 100 proc., dla Hiszpanów 90 proc., Niemców 80 proc., a dla Polaków 54 proc.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

marny BUZEK

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zaniepokojony (gość), 17.04.09, 10:01:06

1. To ten sam Buzek, który za swoim guru Geremkiem - nie chciał wypełnić oświadczenia lustracyjnego! PEŁEN POGARDY DLA OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA.
2. Głosował przeciwko Rotmistrzowi Pileckiemu! ZA NIC MA POLSKĘ. Naprawdę to Buzek - "łobuzek". Hańba pro-totalitarystom!
Bo jak to inaczej NAZWAĆ? http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090415&id=po01.txt NIE MA NA TO SŁÓW!
ta wiadomosc jest takze na: www.abcnet.com.pl oraz: http://swkatowice.mojeforum.net/
NIE WARTO POPIERAĆ marnego BUZKA!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jak się Buzek nie dostanie do EU, może zostać premierem RP

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Frant (gość), 14.04.09, 08:22:35

U boku prezydenta Tuska. A na przyszłego ministra Pracy i Polityki Społecznej najlepiej pasuje Balcerowicz.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.