Polska » Kultura » Na parkiecie z Karen

Na parkiecie z Karen

Data dodania: 2009-04-08 23:28:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-04-08 23:28:07

Polska

Marek Świrkowicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Niejeden badacz muzycznych osobliwości XXI wieku łamał sobie głowę nad fenomenem grupy Yeah Yeah Yeahs.

Wszak hałaśliwe dokonania ekscentrycznego tercetu z Nowego Jorku długo były nie tylko brutalnym gwałtem na dobrym smaku, ale też całkowitym zaprzeczeniem muzycznego kunsztu. Pod kuszącą etykietką "art punku" muzycy katowali swoje instrumenty z wdziękiem pracowników tartaku, a wokalne zabiegi frontmenki Karen O ograniczały się głównie do spazmatycznych jęków, stęków i wrzasków.

A jednak prowokacyjni jankesi, którzy ten muzyczny troglodytyzm umiejętnie łączyli z artystowskim blichtrem nowojorskiej bohemy i szokującą prezencją sceniczną, szybko zaskarbili sobie szacunek fanów i łaskawość krytyków.
∨ Czytaj dalej
A ich nowy status alternatywnych megagwiazd tak im się spodobał, że postanowili pójść jeszcze dalej. I na swojej trzeciej płycie "It's Blitz!", która właśnie trafia do naszych sklepów, zamiast znów generować postpunkowy hałas, wzięli się za szturmowanie bastionów muzyki tanecznej.

Efekt jest powalający. Bo tym albumem Karen z kumplami nie tylko raz na zawsze udowodnili, że jednak potrafią robić muzykę, ale też bez zbędnych ceregieli zajęli miejsce obok The Killers, MGMT czy TV On The Radio na samym szczycie elektrorockowej drabiny. Jeśli już po pierwszych taktach nie dacie się porwać energetycznym dyskotekowym bitom, zmysłowym syntetycznym pasażom i szalonym gitarowym eksplozjom, powinniście poważnie zastanowić się nad swoją kondycją. "Tańcz aż do śmierci!" - krzyczy Karen O w najbardziej ekstatycznym na płycie kawałku "Heads Will Roll" i doprawdy nie sposób się oprzeć tej zachęcie.

Tym bardziej że pada z ust osoby, o której internauci piszą: "Nieważne, czy jesteś facetem czy kobietą. Wiemy, że i tak chciał(a)byś się z nią przespać". Bo pochodząca z polsko-koreańskiej rodziny Karen (jej prawdziwe nazwisko brzmi Orzolek) może nie być najsprawniejszą wokalistką świata, ale nie sposób odmówić jej oszałamiającego, zmysłowego magnetyzmu i atomowej charyzmy. Kto choć raz widział ją w akcji, wie, o czym mowa. Szalona 30-latka miota się po scenie w podartych podkoszulkach, sukienkach z rybackiej siatki i nieodłącznych czarnych rękawiczkach, a zastępy fanów wodzą za nią w afekcie nieprzytomnymi oczami.

Dzięki takim babkom jak ona rockowa kobiecość zyskała zupełnie nowy wymiar. A dzięki takim płytom jak "It's Blitz!" będziemy mieli przy czym poszaleć przez najbliższe miesiące.

Yeah Yeah Yeahs, "It's Blitz!", dystrybucja Universal Music Poland, cena 54 zł

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.