wtorek 07 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard, Teodor

Polska » Opinie » Artykuł

Nie spieszmy się z produkcją GMO i dokładnie je badajmy

Nie spieszmy się z produkcją GMO i dokładnie je badajmy

(© Wojciech Barczyński/POLSKA)

Polska prof. Edmund Wittbrodt, senator Rzeczypospolitej Polskiej

2009-04-07 22:35:48, aktualizacja: 2009-04-07 22:35:48

Historia dowodzi, że rozwój cywilizacyjny i wzrost jakości życia w zasadniczym stopniu wynika z postępu technologicznego - pisze dla "Polski" prof. Edmund Wittbrodt, senator Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie mam wątpliwości, że w przyszłości, podejmując decyzje w sprawie żywności modyfikowanej genetycznie, powinniśmy postępować rozważnie, ale bez obaw - Nec temere, nec timide. Historia dowodzi, że rozwój cywilizacyjny i wzrost jakości życia w zasadniczym stopniu wynika z postępu technologicznego.

Obecnie najwięcej genetycznie zmodyfikowanych roślin (GMO) uprawia się w USA, około 60 mln ha, podczas gdy na świecie 125 mln ha.
∨ Czytaj dalej
Reklama
W przeciwieństwie do zastosowań GMO w medycynie i przemyśle farmaceutycznym, które są powszechnie akceptowane (np.: insulina, szczepionki przeciw żółtaczce), ich obecność w rolnictwie i żywności, a więc i ocena wpływu na środowisko naturalne oraz zdrowie ludzi i zwierząt, wzbudza liczne kontrowersje. Debata dotyczy stopnia niepewności i ryzyka. Nie ma dowodów, że GMO szkodzi, ale też nie jest możliwe udowodnienie, że nie szkodzi.
W debacie przeważają emocje, a zróżnicowanie stanowisk jest ogromne. Brakuje też rzetelnej wiedzy: często nie jesteśmy świadomi, że spożywane przez nas np. pomidory, nektarynki, kiwi, winogrona bezpestkowe czy soja są produktami genetycznie zmodyfikowanymi.

Nie ma zgody również wśród państw członkowskich Unii. Sprzyjającą GMO politykę Komisji Europejskiej popierają: Wlk. Brytania, Portugalia, Hiszpania, a przeciwni jej są: Francja, Słowenia, Austria, Węgry, Cypr, Grecja, Litwa.

Sprzeciwy wobec GMO rosną w różnych częściach Europy (Francja, Hiszpania), ale niektóre środowiska rolników domagają się od Komisji podjęcia zdecydowanych kroków, by zapewnić im równy dostęp do najnowszych zdobyczy biotechnologii, co uczyni europejskie rolnictwo bardziej konkurencyjnym. Z kolei Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi włączyła się do ogólnoeuropejskiej inicjatywy "Europa wolna od GMO", promując w Polsce "Strefy Wolne od GMO". Wszystkie nasze województwa ogłosiły wolę utworzenia takich stref.

Spór ma również wymiar globalny i tu leży źródło silnej presji na Unię, wywieranej na forum Światowej Organizacji Handlu przez kraje masowo stosujące GMO. Zarzucają one Europie zachowawczość i łamanie reguł wolnego handlu.

A jakie jest stanowisko Polski? Wyważone, choć chyba nieco zbyt ostrożne. Rząd popiera prowadzenie prac zamkniętego użycia GMO. Dążymy do uzyskania statusu "kraju wolnego od GMO" i opowiadamy się przeciwko zamierzonemu uwalnianiu GMO do środowiska w celach doświadczalnych.

Rząd dopuszcza wykonywanie doświadczeń związanych z badaniem wpływu GMO na środowisko w naszych warunkach klimatycznych (mogą je prowadzić jednostki naukowe i szkoły wyższe). Rząd opowiada się przeciwko wprowadzaniu do obrotu roślin genetycznie zmodyfikowanych, deklarując jednak przestrzeganie obowiązującego prawa Unii w tym zakresie. Ramowe stanowisko Polski wydaje się więc być dobrym punktem wyjścia do osiągnięcia kompromisu.

W Unii brak jest wiążących regulacji dotyczących GMO oraz współistnienia pomiędzy trzema formami rolnictwa: tradycyjnym, ekologicznym i wykorzystującym GMO. Istnieją jedynie regulacje cząstkowe w postaci zaleceń Komisji Europejskiej.

Choć jesteśmy ciągle jeszcze daleko od jednoznacznych rozstrzygnięć w kwestii upowszechnienia GMO, to nauka stawia przed nami już nowe wyzwania. Chodzi o żywność pochodzącą od zwierząt sklonowanych i ich potomstwa. Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków wydał decyzję, że jest ona bezpieczna. Już w przyszłym roku niektóre firmy mogą chcieć je eksportować do Europy. Ameryka, która znacznie bardziej beztrosko dopuszcza na swój rynek kolejne nowości, zechce mieć dostęp do rynku europejskiego, a ewentualny spór przeniesie się na szczebel Światowej Organizacji Handlu. Tą kwestią zajmują się już instytucje unijne.

Parlament Europejski wezwał Komisję, by przedstawiła projekty zakazujące w celu produkcji żywności klonowania, hodowli klonowanych zwierząt lub ich potomstwa, wprowadzania na rynek oraz importu produktów mięsnych (mlecznych) od nich pochodzących. Argumentował, że "konsekwencje klonowania zwierząt w celu produkcji żywności nie zostały odpowiednio zbadane, a poza tym stanowi ono poważne zagrożenie dla wizerunku i istoty europejskiego modelu rolnictwa, który opiera się na jakości produkcji, na przyjaznych dla środowiska zasadach i na przestrzeganiu rygorystycznych warunków dobrostanu zwierząt".

Wiele dyskusji i rozstrzygnięć jeszcze przed nami. Ważne, aby ich podstawę stanowiła wiedza.
Prawo najczęściej nie nadąża za tym, co oferuje nauka. Jeszcze więcej czasu na zrozumienie oraz akceptację nowego potrzebuje społeczeństwo.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (4)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Sprostowanie artykułu

Daisy (gość) 18.08.11, 00:05:18

"W debacie przeważają emocje, a zróżnicowanie stanowisk jest ogromne. Brakuje też rzetelnej wiedzy: często nie jesteśmy świadomi, że spożywane przez nas np. pomidory, nektarynki, kiwi, winogrona bezpestkowe czy soja są produktami genetycznie zmodyfikowanymi" - Prof. Wiittbrodt tutaj niestety wprowadził czytelników w błąd; w UE żadnych warzyw i owoców GMO nie ma w obrocie, ani w uprawie: http://www.gmo-compass.org/eng/grocery_shopping/fruit_vegetables/. Z żywności wyłącznie soja, rzepak (wycofywany), bawełna (na oleje), kukurydza i burak cukrowy. ziemniak wyłacznie do celow przemysłowych i na pasze. Wszystkie rośliny sa modyfikowane po to, aby były odporne na konkretne pestycydy, albo same je wytwarzały. Modyfikacji genetycznych, zeby rośliny były zdrowsze, smaczniejsze czy bez pestek - na razie producenci nie prowadzą. chodzi głównie o zyski z rolnictwa, a przede wszystkim zdobywanie rynków poprzez system patentów i licencji. stad tyle kontrowersji. pozdrawiam

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

www.zagrozenia.org | STOP NWO | Czat IRC

www.zagrozenia.org (gość) 09.05.10, 19:11:35

Poszukiwaczy prawdy, którzy czują potrzebę swojej reakcji na pewne niepokojące informacje do nas dochodzące (tj. NWO, GMO, chemtrails czy aspartam) serdecznie zapraszam na kanał IRC (jest to pewnego rodzaju czat). Jesteśmy prekursorami, jeśli chodzi o ów kanał IRC, w związku z tym efekty jego powstania (sukces czy porażka) zależą głównie od Ciebie (od reakcji społeczeństwa). URL: www.zagrozenia.org

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

zagrozenia.org

zagrozenia.org (gość) 04.05.10, 08:15:29

Poszukiwaczy prawdy, którzy czują potrzebę swojej reakcji na pewne niepokojące informacje do nas dochodzące (tj. NWO, GMO, chemtrails czy aspartam) serdecznie zapraszam na kanał IRC (jest to pewnego rodzaju czat). Jesteśmy prekursorami, jeśli chodzi o ów kanał IRC, w związku z tym efekty jego powstania (sukces czy porażka) zależą głównie od Ciebie (od reakcji społeczeństwa). URL: www.zagrozenia.org

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Stanowisko PAN ws. upraw GMO

wolo (gość) 08.04.09, 20:01:15

Data publikacji: 08.03.2008
Stanowisko Komitetu Ochrony Przyrody PAN w sprawie uprawiania w Polsce roślin genetycznie zmodyfikowanych (GM)
ZARYS PROBLEMU-----Obszary rolnicze (agrocenozy i obszary kośno-pasterskie), będące środowiskiem życia zarówno tradycyjnych kultywarów jak i dzikich gatunków podlegających ochronie prawnej, znajdują się w polu bezpośrednich zainteresowań ekologii i ochrony przyrody (Światowa Strategia Ochrony Przyrody, 1980).
Pomiędzy ekosystemami objętymi gospodarką rolną a wszystkimi innymi elementami biosfery, w tym obszarami chronionymi, istnieje bogata sieć powiązań i stały przepływ genów. Stąd, wprowadzanie do środowiska przyrodniczego odmian roślin wyposażonych w niespotykane wcześniej kombinacje cech specyficznie skonfigurowanych przez genetyczne modyfikacje (organizmy genetycznie zmodyfikowane, GMO), generuje dla tego środowiska wielowymiarowe i bardzo poważne zagrożenia, których skala i konsekwencje są dziś trudne lub niemożliwe do przewidzenia.
Dlatego też jakiekolwiek decyzje związane z uwolnieniem do środowiska tego typu organizmów muszą być poprzedzone bardzo wnikliwymi badaniami, szczególnie ekologicznymi, przeprowadzonymi przez kompetentne i niezależne grupy naukowców.
Ta logiczna kolejność postępowania, oczywista choćby w przypadku wprowadzania każdego nowego leku, została obecnie w Polsce naruszona. Ponadto z grona nauk oceniających wpływ GMO na stan środowiska wyłączana jest ekologia – nauka badająca wielowymiarowe interakcje zachodzące między organizmami oraz oddziaływania między organizmami a ich środowiskiem. Sytuacja ta jest niepokojąca tym bardziej, że poza negatywnymi, długotrwałymi skutkami społeczno-ekonomicznymi oraz zdrowotnymi, już na obecnym poziomie wiedzy dają się zauważyć poważne i nieodwracalne zagrożenia ekologiczne, jakie GMO niesie dla całości środowiska przyrodniczego, a tym samym dla środowiska życia człowieka.
WOBEC ZAGROŻEŃ-----Komitet Ochrony Przyrody PAN, jako interdyscyplinarny zespół badaczy, w którego skład wchodzą zarówno ekolodzy jak i specjaliści zajmujący się innymi aspektami nauk środowiskowych, pragnie kolejny raz zwrócić uwagę na następujące fakty:
1.Istnieją rozpoznane już bezpośrednie i pośrednie zagrożenia ekologiczne ze strony GMO, których dalekosiężne i wielowymiarowe konsekwencje wymagają zbadania i oszacowania,
2.Istnieją analogiczne dowody, anonsowane w najpoważniejszych czasopismach naukowych i rzetelnych opracowaniach syntetycznych, na negatywne skutki zdrowotne upraw i spożywania pokarmów tworzonych na bazie GMO,
3.Wykazano jawnie negatywne skutki społeczno-ekonomiczne wprowadzenia GMO w Polsce,
4.Wszystkie województwa, głosem swych przedstawicieli, wyraziły jasno wolę pozostania strefami wolnymi od GMO,
5.Większość polskich konsumentów w sposób nie budzący wątpliwości stwierdza, że nie życzy sobie żywności zawierającej w swym składzie GMO,
6.Wielu wybitnych uczonych polskich, zajmujących się różnymi aspektami GMO, wypowiadało się jednoznacznie i kategorycznie przeciwko wprowadzeniu do uprawy przy obecnym stanie wiedzy organizmów zmodyfikowanych genetycznie.
Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione przesłanki, Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk dwukrotnie wypowiadał się przeciwko wprowadzeniu do uprawy, czy też uwalnianiu do środowiska w inny sposób, organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Wskazywał także na konieczność wprowadzenia odpowiednio długiego moratorium, w trakcie którego należy przeprowadzić niezbędne badania pozwalające ustalić, czy, a jeżeli tak, to w jakim stopniu i w jakich przypadkach oraz przy jakich środkach bezpieczeństwa, można będzie dopuścić uprawę GMO w Polsce.
FAKTY, O KTÓRYCH SIĘ MILCZY I PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI-----Nie miejsce tu na referowanie szerokiego spektrum już znanych a przemilczanych zagrożeń. Dla polskiego czytelnika dostępna jest w tym względzie choćby książka J. Smitha „Nasiona kłamstwa” czy bogaty serwis internetowy. Za przykład niech służą wyniki badań, w których wykazano poważne symptomy chorobowe u zwierząt laboratoryjnych karmionych roślinami genetycznie zmodyfikowanymi oraz brutalne metody niszczenia osób, które wyniki swych badań w tej materii ujawniają (www.gmwatch.org).
Niestety w kampanię medialną wsparcia dla GMO wciągnięto biotechnologów, starając się równocześnie nie dopuścić do głosu środowisk niezależnych specjalistów z innych dyscyplin. Przykładem rażącego braku obiektywizmu jest notatka prasowa PAP z 15.11.2007 pt. „Eksperci z PAN za możliwością uprawy w Polsce niektórych odmian GMO”.
Rozpowszechnia ona jawne nieprawdy, których dobitnym przykładem jest stwierdzenie: „… po 10 latach badań brakuje dowodów na negatywne oddziaływanie GMO na środowisko”. Czyich badań, nie precyzując. Ogłasza też arbitralnie jakoby „… nie stwierdzono dotychczas populacyjnego wpływu żywności pochodzącej z odmian GMO na społeczeństwo”. Nie wskazując jednak, kto taki wpływ kiedykolwiek badał i w jakiej skali! Z pozanaukowych najwyraźniej powodów przemilcza się możliwość zastosowania biologicznej walki ze szkodnikami kukurydzy przybyłymi do południowej Polski (wraz z ociepleniem klimatu?), zapewne po to, by wykorzystać tę okoliczność do zaproponowania rolnikom stosowania genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy jako rzekomego panaceum. Dotąd nikt jednak nie wie, w jakim stanie znajdują się tysiące gatunków istot żywych współtworzących nasze ekosystemy polne, do których wprowadzono uprawę zmodyfikowanej kukurydzy.
SZKODLIWY POŚPIECH I PRESJA W SPRAWACH GMO------Zarysowana powyżej sytuacja spowodowała, iż Rząd poprzedniej kadencji początkowo sprzeciwiał się wprowadzeniu w Polsce upraw GMO. Niestety, pod naciskiem mocnego lobby pro-GMOwskiego przystąpiono do pośpiesznego przygotowywania projektu ustawy o GMO, który został przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 13 marca 2007 r. Zawiera on bardzo kontrowersyjny w treści dział IV „Zamierzone uwolnienia”. Równolegle tworzone są też fakty dokonane, dzięki lukom prawnym w obecnie obowiązującym ustawodawstwie. Na przykład, według Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, areał doświadczalnych upraw genetycznie modyfikowanych odmian tej rośliny wyniósł [w roku 2007] już 300 ha.
Wokół sprawy „otwarcia” Polski dla upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych wytworzyła się niedobra atmosfera, będąca mieszaniną przemilczeń i dalekiej od rzetelności faktograficznej propagandy, co wprowadza społeczeństwo w błąd i niesłusznie uspokaja.
Promocja GMO przez wielkie światowe koncerny, dysponujące ogromnymi środkami jest prowadzona bardzo profesjonalnie, a jej jedynym celem jest zdobycie rynku za wszelką cenę, co wyklucza otwartą i rzeczową dyskusję oraz prezentację różnych stanowisk i wątpliwości; zwłaszcza przedstawiania złożoności problemu. Tego typu ekspansja gospodarcza, uwzględniająca pozyskiwanie poparcia polityków i decydentów różnego szczebla oraz wybranych grup specjalistów i mediów, jest w Polsce wciąż czymś nowym i społeczeństwo nasze nie jest jeszcze do tego przygotowane, a mechanizmy prowadzenia profesjonalnego w sensie medialnym sporu jeszcze nie zostały u nas wypracowane.
Z POGWAŁCENIEM PRAWA I ZASAD POSTĘPOWANIA-----Nagłe przyspieszenie działań mających ułatwić wprowadzenie GMO jest oczywistym wynikiem nacisku władz Unii Europejskiej naruszających jej własne zasady demokratyczne (zasadę wolnego wyboru przez obywateli, zasadę subsydiarności, czy konwencję o bioróżnorodności).
ZASADA PRZEZORNOŚCI------Wdrażanie nowych technologii powinno następować po wykluczeniu możliwości wystąpienia negatywnych skutków zdrowotnych, ekologicznych i ekonomicznych. Nakazuje to jedna z głównych zasad prawnych Unii Europejskiej, zasada przezorności, obecnie także jawnie naruszana przez jej władze.
Wobec przytoczonych faktów i zgłoszonych zastrzeżeń, mamy oczywisty obowiązek, nie tylko prawny ale i zdroworozsądkowy, odwołania się do w/w zasady przezorności, wynikiem czego są równie oczywiste wnioski i postulaty.
WNIOSKI I POSTULATY---W świetle zestawionych faktów Komitet Ochrony Przyrody PAN postuluje:
1. Respektowanie ważności naszego wcześniejszego wniosku wskazującego na przedwczesność decyzji wyrażającej zgodę na uprawę lub jakiekolwiek uwalnianie do środowiska GMO,
2. Wprowadzenie wieloletniego (co najmniej 15-letniego) moratorium na uprawy GMO, dającego czas na wykonanie niezbędnych, wnikliwych badań oraz dokonanie niezależnych ocen ekologicznych i zdrowotnych,
3. Podjęcie jak najszybciej, niezależnych od biotechnologicznych koncernów, badań ekologicznych i zdrowotnych skutków uwalniania GMO do środowiska; sam brak wsparcia władz Polski dla takich badań zmniejsza poważnie szanse uzyskania wiarygodnych wyników,
4. Zorganizowanie w trybie pilnym przez Polską Akademię Nauk cyklu interdyscyplinarnych konferencji naukowych, których celem będzie zebranie i obiektywna ocena dostępnej wiedzy na temat bezpieczeństwa GMO, a następnie wyłonienie tematów i zespołów dla krajowych badań ekologicznych oraz przeanalizowania aktualnej sytuacji i perspektywy rozwoju polskiego rolnictwa oraz możliwości ochrony rodzimej przyrody w krajobrazach wiejskich,
5. Wstrzymanie prezentacji w środkach masowego przekazu reklam propagujących zasadność wprowadzenia GMO do czasu uzyskania jednoznacznych, opartych o krajowe wyniki badań, opinii środowisk naukowych,
6. Przeanalizowanie skutków społecznych i gospodarczych (w tym finansowych) oraz wpływu na bezpieczeństwo żywnościowe Polski wprowadzenia GMO, takich jak:
– uzależnienie polskiego rolnictwa od dostaw nasion przez zagranicznych monopolistów,
– wyeliminowanie drobnych producentów rolnych przez zaostrzenie konkurencji na rynku żywnościowym,
– wystąpienie nieprzewidzianych a szkodliwych następstw uprawy GMO i uwolnienie do środowiska nowych kombinacji genetycznych,
7.Przeprowadzenie niezależnej akcji informacyjnej na temat bieżących problemów w rolnictwie i leśnictwie związanych z polityką uprawy roślin genetycznie modyfikowanych.
Prof. dr hab. Zbigniew Mirek
Przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody PAN
28 stycznia 2008 r.

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama