Data dodania: 2009-04-03 23:28:45 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-04-04 14:46:53
Radosław Sikorski (© Wojciech Barczyński/POLSKA)
Przegrana Radosława Sikorskiego w staraniach o fotel sekretarza generalnego NATO otwiera innym Polakom drogę do wysokich stanowisk w instytucjach europejskich.
zaniepokojony (gość), 17.04.09, 10:02:20
1. To ten sam Buzek, który za swoim guru Geremkiem - nie chciał wypełnić oświadczenia lustracyjnego! PEŁEN POGARDY DLA OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA.
2. Głosował przeciwko Rotmistrzowi Pileckiemu! ZA NIC MA POLSKĘ. Naprawdę to Buzek - "łobuzek". Hańba pro-totalitarystom!
Bo jak to inaczej NAZWAĆ? http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090415&id=po01.txt NIE MA NA TO SŁÓW!
ta wiadomosc jest takze na: www.abcnet.com.pl oraz: http://swkatowice.mojeforum.net/
NIE WARTO POPIERAĆ marnego BUZKA!
odpowiedzi (0)
skomentujCzesar (gość), 05.04.09, 19:10:08
Wynik był do przewidzenia.I nie ma zaskoczenia. Jednakże wybór na takie stanowisko różni się od wyboru przewodniczącego samorządu uczniowskiego lub wójta. Wynika to z roli i zadań wybieranego oraz uczestniczących w rozstrzygnięciu wyboru. Kiedy nie ma woli oraz możliwości uczestniczenia w dialogu, który jest nieodłączną częścią takich zgromadzeń, wtedy nie ma co się dziwić. Ponieważ nasz główny uczestnik jest w pewnym sensie niemową, nawet najszerszy uśmiech poparty radosnym wymachiwaniem rączek nie jest w stanie wpłynąć w żaden sposób na drugorzędne cele spotkań na takim szczeblu, a jest ich wiele. Skoro wyartykułować swej myśli nie jest ktoś w stanie, wtedy swój ważny udział zaznacza głosem nie słyszanym, a liczonym. Taki jest rezultat zaliczania obecności na szczycie, na szczycie bez żadnej wspinaczki. Zrobi sobie zdjęcie, klepnie kogoś w przedramię, bo do ramienia trudno sięgnąć, a w przerwach będzie mówił, czego mu nie przeczytano, a czego nie wiedział.
Dlaczego nie stać prezydenta na wyjaśnienie, po co biedaczysko jeździ tam, gdzie nie wie jak i co robić? Ma trudne życie? Nie trudniejsze niż wszyscy Polacy, których sprawy udziału i roli przedstawicieli Polski na arenie miedzynarodowej szczerze interesują. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość.
Przecież niektórzy ludzie, którzy nigdy nie skakali ze spadochronem, bo ominęła ich taka okazja, też chcieliby sprobować. Oczywiście tylko niektórzy. Zazwyczaj ci, których czas już minął, a tu nagle nadaża się niepowtarzalna okazja. Brak przygotowań, wyobraźni i rozwagi odwaga nie zastąpi. Tego nawet odwagą nazwać nie sposób. To wygląda żałośnie. Niech sobie poskacze, powaśni obiektywnych obserwatorów.
Już tylko rok z okładem. Przeżyjemy.
odpowiedzi (0)
skomentujMundek. (gość), 04.04.09, 07:08:34
Już dawno przestałem się łudzić,że Sikorski będzie szefem NATO.Wielcy tego świata mieli swojego kandydata,a kropkę nad i postawił ten najważniejszy,gdy nawiedził Europę.Ile jeszcze musimy użyć wazeliny,by za oceanem traktowano nas poważnie?
odpowiedzi (0)
skomentujInformacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.