Menu Region

Najwyższy czas, by polubić

Najwyższy czas, by polubić Rosję Putina

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Żebrowski aktor, występuje w Rosji

Prześlij Drukuj
Nie rozumiem, dlaczego Polska jest ślepo zakochana w Stanach Zjednoczonych. Trzymamy się USA, bo nie umiemy robić interesów, chociaż to Rosja jest fenomenalnym partnerem gospodarczym i jest bardzo sprawnie zarządzana przez Władimira Putina.
Nasz stosunek do Rosji i Rosjan powinien się wreszcie zmienić.

Na Euro 2008 reprezentacja Rosji gra imponujący futbol, a przede wszystkim odnosi sukcesy. Dzieje się tak, bo rosyjscy politycy są bardzo sprawni. W porównaniu z nimi polscy politycy rażą nieudolnością. Tę prawidłowość dostrzegłem już wcześniej, kiedy pracowałem w Rosji, chociażby przy filmowej superprodukcji "1612".

W jaki sposób sukcesy w sporcie czy innych dziedzinach łączą się z polityką? Sport jest otoczką, która towarzyszy wspaniałemu rozwojowi gospodarczemu wspomaganemu przez skuteczną politykę.

Potrzebuje silnego wsparcia władzy. Kiedy kilka lat temu reprezentacja młodzieżowa Rosji przegrała z Portugalią 1:7, Putin kazał urzędowo i policyjnie "rozpirzyć w driebiezgi" skorumpowany związek piłki nożnej i stworzyć nowe struktury.

Koszt takiej operacji w budżecie Rosji to była kropla, a zysk okazał się olbrzymi. Teraz cała Europa może podziwiać nową Rosję.

Normalni ludzie interesują się sportem dużo bardziej niż wyborami. Polscy politycy zajmują się tą sferą życia wyłącznie przed ważnymi meczami. Wypowiadają się wówczas chętnie, bo chcą poprawiać swoje notowania. Jeśli jednak nie zaczną robić czegoś naprawdę ważnego dla państwa i obywateli, to występy naszej reprezentacji będą wyglądały tak, jak wyglądają.

Na Euro 2008 średnia wieku naszych piłkarzy wynosiła około 30 lat. Tymczasem Rosjanie wystawili najmłodszą drużynę na tym turnieju, a mimo to wygrali z faworyzowaną Holandią. Rządzący w Rosji politycy stworzyli sportowcom najlepsze warunki do pracy.

Dzięki temu cały kraj już odniósł sukces. Wystarczy sobie wyobrazić, jaki efekt zwycięstwa piłkarzy wywierają na milionach widzów. Przede wszystkim rośnie zadowolenie obywateli. Zaś za granicą coraz lepszy staje się wizerunek kraju, który potrafi odnosić sukcesy.

Tymczasem w Polsce brakuje polityków, którzy mają tego świadomość. Pomijają kluczowe problemy, na czym cierpią także kultura i sport. Swoje kompleksy probują leczyć, stawiając nade wszystko stosunki z Ameryką. Nie pojmują, że prawdziwa siła wypływa z wewnątrz kraju, natomiast nie stanowią o niej tanie pochlebstwa z zagranicy.

Nie wiedzą, jak we współczesny świecie należy inwestować zasoby państwa oraz jaką rolę odgrywają m.in. futbol i film. Mogliby się tego nauczyć od Władimira Putina, który świetnie rozumie, że inwestowanie w rozwój sportu i kultury to nie kaprys piłkarskiego kibica, ale polityczny strzał w dziesiątkę.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się