Piłkarze ręczni Travelandu Społem Olsztyn przegrali drugi mecz fazy play-off z AZS AWFiS Gdańsk 27:29 (11:15) i odpadli z walki o medale mistrzostw Polski. To duże i niemiłe zaskoczenie - trzeci po rundzie zasadniczej Traveland został pokonany przez szósty zespół ligi.
Pierwszy mecz rozegrany 28 marca w Ostródzie niespodziewanie wygrali akademicy 34:26. Po tym spotkaniu sytuacja olsztynian zrobiła się niewesoła, bo w tym etapie play-off do przejścia do następnej rundy wystarczą dwa zwycięstwa. W wyjazdowym spotkaniu w Gdańsku szczypiorniści Travelandu mieli więc nóż na gardle. Niestety, spod tego noża nie udało im się uciec.
Pierwszą bramkę zdobyli gospodarze po celnym rzucie Damiana Kostrzewy i początkowo trwała gra bramka za bramkę. W 10. minucie po celnym rzucie Piotra Frelka to Traveland objął prowadzenie 5:4.
Gdańszczanie szybko odrobili tę stratę i uzyskali dwubramkową przewagę, ale w 18.
minucie było 8:8. I wówczas nastąpił ważny moment w tym spotkaniu. Sędziowie nałożyli dwuminutową karę dla Piotra Chrapkowskiego i przyznali Travelandowi rzut karny. Stały fragment gry na bramkę zamienił Frelek i zespół z Olsztyna objął prowadzenie 9:8.
Jak się okazało - ostatnie w tym spotkaniu. Kolejne dwie bramki zdobyli Robert Fogler oraz Kostrzewa i AZS AWFiS wygrał grę w liczebnym osłabieniu i objął prowadzenie 10:9. Akademicy mogli podwyższyć przewagę, gdyby nie trzy fatalne zagrania Michała Bednarka. Z tych błędów olsztynianie też nie skorzystali i ostatecznie pierwszą połowę AZS AWFiS wygrał 15:11.
Po przerwie gdańszczanie kontrolowali wydarzenia na parkiecie, a w 38. minucie wygrywali nawet 19:14. Gdańszczanie zafundowali jednak w końcówce horror swoim kibicom. Na kilkanaście sekund przed końcem meczu gola zdobył Marek Boneczko i AZS AWFiS prowadził już tylko 28:27. Traveland krył każdy swego, ale gdańszczanie spokojnie rozegrali piłkę i akcję zakończył najlepszy na boisku Kostrzewa, który w całym spotkaniu rzucił dwanaście bramek.
Olsztynianie byli niepocieszeni. - Jesteśmy frajerami, że przegraliśmy ten dwumecz - powiedział Frelek.
Zupełnie inne nastroje towarzyszyły gospodarzom. - Jeszcze chyba do nas nie dotarło, że jesteśmy w półfinale - powiedział Kostrzewa. - Graliśmy bardziej nerwowo niż w Ostródzie. Jestem ciekawy jak wytrzymają chłopcy półfinały, bo tam już gra będzie do trzech zwycięstw. Z Travelandem pod tym względem wszystko jednak było dobrze - przyznał trener gdańszczan Daniel Waszkiewicz.
Olsztynianom pozostaje teraz walka o miejsca 5-8. Pierwszym rywalem będzie ktoś z pary Wisła Płock - Zagłębie Lubin.
AZS AWFiS Gdańsk - Traveland Olsztyn 29:27 (15:11)
AZS AWFiS:
Sokołowski, Zimakowski - Chrapkowski 5, Ćwikliński 1, Fogler 5, Olęcki, Pilch, Wysokiński 1, Masiak 4, Sulej, Kostrzewa 12, Ringwelski 1. Kary: 8 minut.
Traveland:
Wolański, Boniecki - Frelek 8, Petriczew, Urbanowicz, Maciejewski, Zyśk 5, Misiewicz 1, Bartczak 1, Krawczyk 2, Malewski 4, Boneczko 6. Kary: 8 minut.
Sędziowali: Mirosław Baum i Marek Góralczyk (Katowice).
Widzów: 1500.