Menu Region

Turcja: Zamach bombowy w Ankarze. "Małe prawdopodobieństwo,...

Turcja: Zamach bombowy w Ankarze. "Małe prawdopodobieństwo, że to wina Kurdów"

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Aleksandra Gersz (AIP)/RUPTLY/X-News

Prześlij Drukuj
Turcja: Zamach bombowy w Ankarze. "Małe prawdopodobieństwo, że to wina Kurdów" Turcja: Zamach bombowy w Ankarze. "Małe prawdopodobieństwo, że to wina Kurdów"

(© brak)

- Kurdowie chcą stworzenia suwerennego państwa i są potencjalnym zagrożeniem, ale prawdopodobieństwo, że to zrobili Kurdowie jest małe - mówił o zamachu w Ankarze politolog, prof. Piotr Grochmalski, który wskazuje ISIS jako sprawcę ataku. Zdaniem eksperta za atak może odpowiadać Rosja, która może stać zarówno za ISIS, jak i Kurdami. Kreml dąży bowiem do destabilizacji Bliskiego Wschodu.

RUPTLY/X-News

Mimo że do zamachu w Ankarze, w którym zginęło co najmniej 36 osób, nie przyznała się żadna organizacja, tureckie władze mają już głównego podejrzanego - Partię Pracujących Kurdystanu. Jak podaje BBC, podejrzaną zamachowczynią, która również zginęła w eksplozji samochodu pułapki, jest członkini PKK.

Dzień po ataku tureckie lotnictwo rozpoczęło nalot na bazy kurdyjskich rebeliantów w południowo-wschodniej Turcji oraz w Iraku. Jedenaście samolotów wojskowych zbombardowało 18 celów, w tym składy amunicji i schrony w górach Quandil - podała armia Turcji. Ataki potwierdziło zdelegalizowane w kraju PKK. Władze Turcji wprowadziły też godziny policyjne w trzech miastach.

Naloty to wypełnienie obietnicy danej przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który w orędziu po ataku w Ankarze obiecal zniszczenie terroryzmu. To bowiem trzeci atak w Turcji w przeciągu pół roku. Prezydent stwierdził, że grupy terrorystyczne biorą na celownik cywilów, ponieważ przegrywają oni walkę z tureckimi siłami bezpieczeństwa. - Nasi ludzie nie powinni się bać, walka z terrorystami z pewnością zakończy się sukcesem, rzucimy terroryzm na kolana - mówił Erdogan.

Jednak jak mówił Agencji Informacyjnej Polska Press politolog politolog, prof. Piotr Grochmalski prawdopodobieństwo, że za zamachem w Ankarze stoją Kurdowie jest małe, a wszystko wskazuje raczej na drugiego podejrzanego - Państwo Islamskie. - ISIS zapowiedziało zmianę strategii przeprowadzania ataków – ma zamiar uderzać w miejsca zaskakujące. W Turcji zamachu dokonano nie jak dotąd w Stambule, największym mieście, lub przy granicy, ale w Ankarze, stolicy. ISIS rywalizuje z Al-Kaidą i jest przyparte do muru. Szuka więc nowych rozwiązań, chce odwrócić uwagę, zaskoczyć nową strategią - mówił Grochmalski.

Kurdowie chcą stworzenia suwerennego państwa i są potencjalnym zagrożeniem, dlatego, zdaniem politologa „Ankara zanim coś do końca ustali, to już „wie”, że to Kurdowie i zaczyna naloty”. - Prawdopodobieństwo, że oni tak szybko ustalili, kto jest sprawcą zamachu w Ankarze jest małe - stwierdził Piotr Grochmalski.

Dlaczego jednak Turcja jest celem tak częstych ataków? - Kto był fizycznym wykonawcą zamachu w Ankarze jest mało istotne, ważne jest kto za nim stał i jaki jest cel. Cel jest jasny: destabilizacja regionu. Zainteresowana destabilizacją Turcji, największego państwa w regionie i kluczowego w walce Europy z kryzysem imigracyjnym, jest Rosja, która ma dobrą agenturę zarówno wśród Kurdów, jak i wśród ISIS - mówił prof. Grochmalski i zauważył, że chaos w Turcji przyczyni się do zaostrzenia kryzysu imigracyjnego.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się