Menu Region

Puchar Polski. Czerczesow przed meczem z Zawiszą: Trzeba po...

Puchar Polski. Czerczesow przed meczem z Zawiszą: Trzeba po prostu wygrać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz (AIP)

Prześlij Drukuj
Puchar Polski. Czerczesow przed meczem z Zawiszą: Trzeba po prostu wygrać Puchar Polski. Czerczesow przed meczem z Zawiszą: Trzeba po prostu wygrać

(© Bartek Syta)

- Mecz Pucharu Polski to oficjalne spotkanie. Za nami bardzo trudny mecz z Cracovią. Zobaczymy, jak kto będzie wyglądał, kto będzie gotowy do gry i wtedy podejmiemy decyzję co do składu - mówił przed środowym meczem 1/2 finału Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz trener Legii Warszawa Stanisław Czerczesow. - Trzy dni później czeka nas kolejne ciężkie spotkanie - z Lechem Poznań. Wtedy porozmawiamy z lekarzem. Istnieje sporo znaków zapytania, ale trenuje już z nami Kasper Hamalainen - dodał szkoleniowiec wicemistrzów Polski.
Pytany Zawiszę Rosjanin odpowiedział krótko: Nie ma czasu na jakieś nastawianie się na ten mecz. Trzeba go po prostu wygrać - powiedział Rosjanin. - Nikt przypadkowo nie trafia do półfinału Pucharu Polski. Widziałem sparingowe mecze Zawiszy zimą - z Dinamo i Amkarem - i nie ma żadnych powodów do tego, aby tę drużynę lekceważyć. Wypadli bardzo dobrze - podkreślał Czerczesow.

- Ondrej Duda poleciał na Słowację zdawać maturę.
Zobaczymy, czy zdąży na trening - kontynuował, pytany o Słowaka, powołanego również ostatnio do reprezentacji swojego kraju na dwa towarzyskie mecze z Łotwą i Irlandią. - Odpowiadam za przygotowanie fizyczne, mentalne, ale nie za wyniki piłkarzy w nauce. Mój trener ze Spartaka powiedział kiedyś, że durnie w piłkę nie grają. Skoro Ondrej dobrze gra w piłkę, to na pewno poradzi sobie z maturą - dodał.

W przypadku zwycięstwa, lub remisu, będzie to dziesiąty z rzędu mecz Legii bez porażki na własnym stadionie. Zdaniem Rosjanina nie ma to jednak większego znaczenia. - Ja nie znam tych liczb. Zawsze muszę przygotować drużynę w taki sposób, aby odnosiła zwycięstwa. Bardzo liczę na wsparcie kibiców, którzy zawsze są naszym dwunastym zawodnikiem. Myślę, że naszą postawą ostatnio zasłużyliśmy na szacunek oraz na to, by przyszli nas obejrzeć - powiedział. - W ostatnim meczu Aleksandrov zagrał kilka minut i wykonał swoje zadanie. Na pewno nie jest łatwo integrować się z drużyną zawodnikowi, który trafia do zespołu pod koniec okienka transferowego. Mihail dostał powołanie do reprezentacji Bułgarii. Wysłaliśmy pismo z prośbą rozwiązanie sprawy w taki sposób, który będzie najlepszy dla każdej ze stron. Jestem zadowolony z tego, jak Aleksandrov pracuje na treningach. Każdy musi wywalczyć sobie miejsce w składzie. Nikt niczego u nas nie dostaje w prezencie. Takie są zasady - zakończył.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się