Menu Region

Prosili, to się doprosili

Prosili, to się doprosili

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Janina Paradowska

11Komentarzy Prześlij Drukuj
Janina Paradowska Janina Paradowska

Janina Paradowska

Wstępna opinia Komisji Weneckiej w sprawie zmian dokonywanych przez PiS w działaniu Trybunału Konstytucyjnego, które doprowadziły do jego faktycznego zablokowania jest dla autorów miażdżąca. Po kolei wskazuje wszystkie wady owej dobrej zmiany, czyli procesu zwanego, jak na ironię, naprawczym. Opinia jest miażdżąca, ale nie jest zaskoczeniem. Wszystkie zarzuty podnoszono już w kraju. Nie było bowiem środowiska prawniczego, różnych gremiów czy ważnych instytucji z Sądem Najwyższym na czele, które stwierdzałoby coś innego, niż mówi dziś Komisja Wenecka. O opinię poprosił sam rząd, bo to minister spraw zagranicznych pod koniec grudnia ubiegłego roku zwrócił się do tej instytucji Rady Europy.
Było to w okresie najgorętszego sporu o TK i można było tę prośbę odczytać jak próbę uspokojenia nastrojów, pokazanie: proszę nie mamy nic na sumieniu, nie robimy nic niewłaściwego, skoro sami odwołujemy się do niezależnego międzynarodowego gremium. Jeśli tak było rzeczywiście, a trudno znaleźć inne wytłumaczenie, świadczy to albo o nieznajomości zasad działania wybitnych europejskich konstytucjonalistów, albo o wyjątkowym cynizmie. Takim, któremu przyświeca zasada: za kilka miesięcy coś tam powiedzą, my i tak zrobimy swoje i nic już nie będzie można odwrócić. Ten tok myślenia wskazuje zresztą sam Jarosław Kaczyński, który w jednym z wywiadów dla zagranicznych mediów, za błąd PiS uznał zbyt wczesne zwrócenie się do Komisji Weneckiej.
Trzeba to było zrobić za kilka miesięcy - powiada. Rzeczywiście, nie można wykluczyć, że za kilka miesięcy kwestia TK nie będzie już tematem tak gorącym, zakończą się kadencje poszczególnych sędziów, w tym prezesa Rzeplińskiego, który najbardziej uwiera, wejdą nowi i będzie można mówić, że przecież skład jest już pełny (pisowski oczywiście), a więc właściwie o co chodzi? A gdzieś tam po drodze konstytucję połamano? Przecież PO też tak robiła. To odwieczny argument, można bowiem odnieść wrażenie, że im dalej od zakończenia rządów koalicji PO - PSL tym chętniej zrzuca się wszystkie własne błędy i brak umiejętności rządzenia na poprzedników. Rekord pobił tu szef MSWiA, który ma pretensje do Platformy, że nie sprawdziła mu należycie kandydata na stanowisko komendanta głównego Policji, którego trzeba było w pospiechu dymisjonować.

Opinia Komisji Weneckiej, która w ostatecznej wersji pojawi się w połowie marca, choć trudno sobie wyobrazić by zasadniczo odbiegała od przedstawionego właśnie projektu, będzie jednak bardziej kłopotliwa niż kwestia komendanta. Można wprawdzie mówić, co już czyni pani premier Szydło, że nie jest ona wiążąca. Można ją zlekceważyć, co zapewne nastąpi, ale będzie miała ona swój wymiar krajowy (dodatkowe paliwo dla protestów, które przecież nie słabną) i międzynarodowy (dalsze osłabianie pozycji Polski, która wstając niby z kolan usiądzie na ławce wstydu). Umocni też środowisko sędziowskie, na którego złamanie obecna władza zdaje się bardzo liczyć, w poczuciu niezawisłości. W sumie zaostrzy społeczny podział. Jarosław Kaczyński w atmosferze konfliktu czuje się wyjątkowo dobrze, wydaje się, że bardzo dobrze z atmosferze konfliktu czuje się też rząd, który, z pomocą większości sejmowej, uchwala bubel prawny za bublem. Gdy spojrzeć na dotychczas uchwalone ustawy, i to nie tylko o charakterze ustrojowym, każda wywołuje wątpliwości konstytucyjne. Takie wątpliwości budzi także sztandarowe 500 złotych na nie każde dziecko, czy prezydencki projekt pomocy frankowiczom. W atmosferze permanentnego konfliktu nie najlepiej czuje się jednak coraz liczniejsza grupa obywateli, co w przyszłości może mieć spore konsekwencje dla rządzących.

Oczywiście jest proste rozwiązanie obecnego kryzysu: przyjęcie przez prezydenta ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów. Czy jednak ktoś wierzy, że prezydent to zrobi? Trudno znaleźć kogoś, kto powie: tak, postąpi zgodnie z konstytucją. Andrzej Duda za daleko zabrnął w partyjnej podległości i w łamaniu konstytucji, której przysięgał przestrzegać. Dodając zresztą: tak mi dopomóż Bóg. I po co było Boga wzywać?
11

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

odp

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mm (gość)  •

Z artykułu wynika teza, że był miażdzący - hm... i żadnych konkretów. Niby co było takiego miażdżącego? Ja się pytam co te gremia z UJ, wszyscy prawnicy i stróże porządku prawnego którzy szlify państwa prawa zbierali w głębokiej komunie i stamtąd przenieśli się do obecnych czasów powiedzą na temat teczek Bolka? Jeśli bronicie donosicieli, kłamców lustracyjnych, kapusiów to jak śmiecie teraz wydawać propagandowe opinie. Pani Paradowska - rozumiem, że Prezydent odwołujący się do Boga kłuję Panią w oczy. I chyba o to chodzi. No cóż każdy wybiera swojego. Pani ma bożka Michnika i trzyma się go kurczowo jak chory respiratora.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pani Czas Już Minął ! Pani Może Odejść !

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

galicyjski chlop polski (gość)  •

Każdy powinien wiedzieć kiedy odejść ! Żeby nie pluli Mu w Oczy. Niech Pani dobrze Się nad tym zastanowi kiedy ten czas już minął dla Pani ? Raczej dawno ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Janka jak zawsze trzeźwo ocenia sytuację

0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Eustachy (gość)  •

PIS się w ogóle nie przejmie opinią Komisji Weneckiej. Przyjechali, coś tam napisali nie po myśli prezesa i co z tego. Przecież wiadomo, że żadne płacze go nie przekonają, że białe jest białe, a czarne czarne, co w przypływie szczerości wyraźnie powiedział.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Paradowska to popłuczyna z Wyborczej

+5 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marcos (gość)  •

Zawsze może jechać na zmywak ta paniusia niech zazna szansy wg Komorowskiej....

odpowiedzi (0)

skomentuj

W sumie nie moge napisac, ze nie lubie paradowskiej

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

libe (gość)  •

musze szanowac kogos, kto z wytrwaloscia godna lepszego jutra pjerdoli farmazony, byle tylko sie utrzymac przy korycie. Oprocz niej to chyba tylko Bolek tak ma.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pani Redaktor, słyszała może Pani o niezależności sedziowskiej cokolwiek?

+8 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sceptyk (gość)  •

Zasadę tę sędziowie TK z jej prezesem na czele złamali. I to dosyć dawno temu.
I Pani płacze nad ustawami PiSu?
TK trzeba naprawić usuwając dyspozycyjnych sedziów szanowna Pani na początek.
To nie Niemcy z 1946 gdzie wiekszość była umoczona w nazizm, Polske w roku 2016
stać na wybranie prawdziwie niezależnych sędziów.
Ukłony.

skomentuj

a który z nominatów pis spełnia kryteria niezależności sedziowskiej?

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek (gość)  •

przecież wystarczy sprawdzić, przecież ta 5 to demonstracja pogardy dla tego pojęcia, w dodatku nawet zmarły niedawno aktywista pis, Ryszard Bender protestował w 2011 przeciwko kandydaturze pzpr-wskiego aktywisty na senatora. Tenże komuch trafił prosto z senatu do TK, dzięki sedesowemu zaprzysieżeniu. Nocne obrady, nocna publikacja, nocne zaprzysiężenie przez 'niezłomnego' mam być gwarancją niezależności sedziowskiej? niezależność jak w prl

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kapusie

+13 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek NH (gość)  •

Platforma biega po całej Europie wydzierając mordę, że demokracja jest zagrożona. Kto donosi na własny Kraj? P. redaktor! Dobra wiadomość. Są już dobre leki na zaniki pamięci,. To PO i PSL zapoczątkowały erę parlamentaryzmu automatycznego głosowania – na komendę, odrzucanie wniosków opozycji, ignorowanie głosów obywateli, zamrażarkę zgłoszonych projektów ustaw przez opozycję - w poprzedniej kadencji sejmu..

skomentuj

Platforma?

+7 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marek (gość)  •

Czyżby min. W. Waszczykowski należał do PO?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Misja...

+7 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek NH (gość)  •

"Misja emerytowanych sędziów, którzy upodobali sobie nazwę szlachetnej, acz tonącej Wenecji, żeby osądzać stan polskiego sądownictwa na podstawie sporu o Trybunał. Czy ocena Komisji Weneckiej w kraju, gdzie opieszałość zwykłych sądów jest legendarna na całą Europę, a jego wyroki systematycznie podważane przez Trybunał w Strasburgu, oznaczać będzie, że problem się rozwiąże?"

skomentuj

wyroki systematycznie podważane przez Trybunał w Strasburgu

0 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek (gość)  •

przecież ten problem jeszcze się powiększy, bo bałagan prawny wprowadzony przez pis będzie skutkował jeszcze większą opieszałościa sądów (sprzeczne, niespójne prawo) i skargami do TwS.
Właśnie zastosowanie się do rekomendacji KW będzie szansą na powrót do poziomu kiepskiego i na rozpoczęcie naprawy w duchu zaleceń.

odpowiedzi (0)

skomentuj