Menu Region

Primera Division: Piłkarze Realu Madryt bez szans na...

Primera Division: Piłkarze Realu Madryt bez szans na mistrzostwo. Przegrali z Atletico

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Adrian Lakowski

Prześlij Drukuj
W derbach Madrytu lepsi okazali się piłkarze Atletico. "Rojiblancos" po bramce Antoine’a Griezmanna pokonali Real 1:0 i utrzymali pozycję wicelidera Primera Division.
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
  • Derby Madrytu
Bez względu na to, co się wydarzy, nasz sezon nie kończy się na derbach. Zostało jeszcze wiele punktów, o które trzeba walczyć - mówił przed meczem trener Realu Zinedine Zidane, robiąc raczej dobrą minę do złej gry. Kibice doskonale zdawali sobie sprawę, że porażka na Santiago Bernabeu spowoduje, że "Los Blancos" odpadną z dalszej walki o tytuł mistrzowski. Dwanaście punktów straty do znajdującej się w znakomitej formie Barcelony byłoby niemożliwe do odrobienia.


Real nie przystępował do tego spotkania w roli faworyta. Odkąd w 2011 roku stery w Atletico objął Diego Simeone czas bezwzględnej dominacji "Królewskich" w Madrycie minął bezpowrotnie. Argentyńczyk przez nieco ponad cztery lata zdołał ograć Real pięć razy, z czego trzy na Santiago Bernabeu. - Real Madryt? Dzieli nas przepaść finansowa, ale nie sportowa. W jednym meczu nie ma różnicy budżetów - powiedział tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego Simeone.

I rzeczywiście. Genialny zmysł taktyczny szkoleniowca Atletico sprawił, że naszpikowany gwiazdami Real na boisku był całkiem bezradny. Podopieczni Zidane'a co prawda przeważali, jeśli chodzi o posiadanie piłki, ale nie mieli pomysłu jak przedrzeć się przez szczelną defensywę "Los Rojiblancos". Goście z kolei cierpliwie czekali na błędy piłkarzy Realu.

O wyniku zadecydowała akcja z 53. minuty meczu, kiedy to Atletico wyprowadziło zabójczy dla "Królewskich" kontratak. Filipe Luis podał z lewej strony do doskonale ustawionego Antoine’a Griezmanna, a ten precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał Keylora Navasa. Losy spotkania mogły potoczyć się inaczej, gdyby nie błąd sędziego. Na kwadrans przed końcem spotkania arbiter Clos Gomez nie zauważył ewidentnego faulu w polu karnym Gabiego na Danilo.

- Gdyby wszyscy byli na moim poziomie, bylibyśmy na pierwszym miejscu. Nie chcę nikogo zdyskredytować, żadnego kolegi, ale kiedy nie są najlepsi to trudno jest wygrywać - wypalił po meczu skrzydłowy Realu Cristiano Ronaldo. - Mieliśmy więcej okazji, zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale taki jest futbol - dodał Portugalczyk, który sam zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje.

W innym meczu Eibar przegrało u siebie z Las Palmas 0:1.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się